sobota, 2 października 2010

SŁOWA

UKĄSKA - gdy zostajesz ukąszony przez jakieś zwierzę - stajesz się jego UKĄSKĄ. Znaczy się przekąsił cię na posiłek.

Kasztany rosną na kasztanowcu, a żołędzie na ŻOŁĘDZIOWCU.

Tłumaczyłam Beniowi czym zajmuje się ślusarz. Benio wysłuchał z uwagą i powiedział, że jego zdaniem ślusarz powinien WYMIENIAĆ ŚLIMAKOM ŚLUZ

- Beniu, tak niedawno się urodziłeś, a juz masz prawie 5 lat. Zobacz jak ten czas płynie.
Benio: Jak woda w wodospadzie.
Wiktoria: Jak na karuzeli.

UHU POWER DOG

Dzisiaj jest wielki dzień, ponieważ po miesiącach pustego okna w naszej sypialni pojawiłsię wreszcie karnisz. Po tym doniosłym wydarzeniu zostało trochę pustych pudełek i foliowych torebek. Pudełka zostały zagospodarowane przez Wiktorię i powstał z nich kolejny pies z okazałym ogonem i futerkiem zrobionymi z gazy wyjętej z naszego śmieciowego pudła.


Benio również niedawno ulepił psa, który z kolei za konstrukcję brzuszka ma pudełko po kropelkach Zyrtec. Na początku Beniowy piesek miał trochę dłuższą szyję, ale masa solna, zanim wyschla, opadła pod swoim wlasnym siężarem i pies położył głowę na łapkach.


Jak zerkam wstecz na opublikowane posty to same śmieci u nas. Ale śmieciowe skarby przydają sie - Mąż dzisiaj użył sreberko od czekolday do naprawy pilota od tlewizora.

PTAKI


Zimorodek wygrzewa się na słoneczku


a puchacz zmarszył groźnie brew.

Ptaki namalowała Wiktoria (6 lat)

piątek, 24 września 2010

PIESEK DLA BABCI raz jeszcze

A oto piesek dla babci, bohater pierwszego posta na moim blogu, a wlaściwie to suczka, wraz ze swoim "mężem" AMBEREM rasy pomeranian, oraz jego kolegą GINGEREM:)

czwartek, 23 września 2010

MALOWANIE Z GUSTAWKIEM

O koniu Gustawie muszę napisać więcej, gdyż zdecydowanie na to zasługuje. Jest to ukochana pluszowanka mojego syna, a ostatnio niepodważalny autorytet w sprawach plastycznych. Dla Gustawa sa rysowane jabłka i marchewki, stajnia, laka do biegania, strumyczek z woda, i nawet góra tak wysoka, ze jak wejdzie na nią nocą, to kopytkiem będzie strącał gwiazdy...


To Gustaw dodaje otuchy gdy rysowanie konkretnych rzeczy wydaje jeszcze nie pięciolatkowi (ale już niedługo) zbyt trudne i frustrujące. Dla ukochanego przyjaciela łatwiej próbować pokonać opór jaki stanowi bardziej precyzyjne przedstawianie rzeczywistych przedmiotów.
Rozkosznie abstrakcyjne linie "do naprawiania samochodu" czy tez do "ścinania drzew", linie które potrafiły być dosłownie wszystkim, nawet projektem pokoju; oraz plamy precyzyjnie malowane, przemalowywane i bardzo często na koniec ginące w szarości sięgającej niemal po łokcie, ustępują miejsca rozpaczliwym stwierdzeniom:"nie udaaalo mi się", "nie umiem" lub "daj mi nowa kartkeeę", a wszystko z oczami pełnymi łez.
Pierwszym zwiastunem nowego etapu było " tutaj mi nie wyszło" ze wskazaniem na jedna z plam, która dla oka patrzącego z zewnątrz była absolutnie niczym nie różniąca się od innych plam koloru namalowanych na tej pracy.
Beztroska radość z samego procesu malowania dojrzała do potrzeby przedstawienia konkretu.
Dobre rady mamy, typu "narysuj duże kółko to będzie brzuszek, a teraz małe to będzie główka" nie znalazły zastosowania ani trochę, a nawet wręcz przeciwnie, bo mama potrafi a ja nie.
I wtedy pomógł Gustwek - położył się na kartce i chciał żeby go odrysować. Na początek odrysowywanie i kolorowanie Gustawa okazało się świetną zabawą. A potem Gustaw zaczął potrzebować rożnych rzeczy, tych podstawowych jak wody do picia i trawy do jedzenia, ale szybko okazało się, ze gdzieś musi schronić się przed deszczem, chciałby mieć piękną łąkę z kwiatkami do biegania, lubi jeść jabłka i marchewki, ze samemu jest mu nudno i chciałby mieć przyjaciół.
I znowu rysowanie zrobiło się przyjemne, a Gustaw tylko stoi, przygląda się i komentuje, ze woda w strumyczku zimna, ale kłaść się już nie musi.

PODGLADACZE....

Podgladacze powstaly z tekturowych rur. Jeden zostal wyposazony w rekojesc ze szpulki po niciach oraz kolka do mocowania styropianu przy ocieplaniu elewacji, przywiezionego z placu budowy u dziadka. Drugi z kawalka rury, ktory zostala uznana za zbyt krotka, wiec zostala przedluzona o kilka kolek bedacych pozostaloscia po tasmie dwustronnej.


wtorek, 30 marca 2010

ECOTOPIA

Piesek dla babci, motylki, gąbkowe zwierzątka, tort przyjaźni - prace wykonane z materiałów śmieciowych biorą udział w ekologicznym konkursie "Zabawa w zielone" organizowanym na stronie ecotopia.pl Gąbkowe zwierzątka i piesek dotarły do półfinałów.
Prace zostały zamieszczone w nr 0/2010 "Organic"

MOJ BRZECHWA

Dzik jest dziki, dzik jest zły,
dzik ma bardzo ostre kły.
Kto spotyka w lesie dzika,
ten na drzewo szybko zmyka.



Rysował Benio, 4 lata i 5 miesięcy, farby plakatowe i tłuste pastele, A2


Żyrafa tym głównie żyje,
Że w górę wyciąga szyję.
A ja zazdroszczę żyrafie,
Ja nie potrafię.



Rysowała Wiktoria 5 lat i 7 miesięcy, farby plakatowe, A2

sobota, 6 marca 2010

TORT PRZYJAŹNI

Tort przyjaźni powstał tą samą metodą co motylek. Jest najważniejszym elementem wokół którego skupiają się leśne zwierzątka opisane wcześniej. Wykonany został przez Wiktorię z tekturowego pudełka oklejonego taśmą dwustronną i ozdobionego rożnymi różnościami. Na szczycie w roli świeczek wystąpiły kolorowe skuwki po zużytych flamastrach. Tak wygląda tort przyjaźni w otoczeniu leśnych zwiarzątek.

MOTYLKI

Mamy w domu wielkie pudło z grubej tektury do którego zamiast do śmietnika trafiają najprzeróżniejsze "skarby" w rodzaju korków do wina, ślicznych opakowań, szpulek, przyniesionych z dworu kasztanów, kamyków, tasiemek, sznurków i innych tym podobnych rzeczy. Wszystko to przydało się niesamowicie gdy trzeba było zrobić ekologiczne, recyclingowe zwierzątko do przedszkola. Motylek został narysowany i wycięty z tektury przeze mnie, a ozdobiony przez Wiktorię. Z jednej strony ma namalowane kolorowe koła i zielonego smoka (smok nie zieje wcale ogniem, on ma bardzo świeży oddech bo lubi myć ząbki) a z drugiej jest wyklejony taśmą dwustronną i ozdobiony śmieciowymi skarbami. Tytuł: MOTYL ŚMIECIAK NIEPOSPOLITY Wykonanie: Wiktoria 5 lat 2 miesiące Materiały: tektura z dużego pudła na motyla, oczy: zielone zakrętki od kefiru i niedziałające słuchawki podarowane przez sąsiadkę Zuzię; do ozdoby skrzydeł:styropianowe tacki połamane na małe kawałki, siatki od włoszczyzny i kartofli, kolorowe reklamówki, sznurki, tasiemki, zaschnięty korektor, zgnieciona plastikowa butelka po soku, opakowania od czekoladowych cukierków, tutka po papierze toaletowym, księżniczki wycięte z opakowania po husteczkach higieniczkach, zakrętka z napisem Łowicz, zamkniecie od ciastoliny, kapsle od piwa, skasowany bilet, łuska po naboju, matalowa płytka-obciążnik InPost, szpulka po niciach, pocięte opakowanie po łososiu norweskim, kawałek gąbki do uszczelniania okien, muszelka ślimaka wstężyka i druga nie wiem czyja, drucik do mocowania zabawek w pudełku, dwa małe przezroczyste pojemniczki, skuwki od wypisanych flamastrów, róża wycięta z torby na prezenty.... i wcale nie jestem pewna czy to już wszystko:) Zużyłam mnóstwo kleju na gorąco w pistolecie aby mieć pewność, że nic nie odpadnie. Sama taśma dwustronna tym razem nie dala rady.

Śmieciowa zabawa ogarnęła cały dom i Benio również w niej uczestniczył - też chciał mieć swoje zwierzątko. Pomysł realizowany z Wiktorią został ulepszony - Benio sam narysował kształt swojego motylka ale poprzestał na ozdabianiu tekturowych skrzydeł farbami. Dodał motylkowi element wycięty z gąbki, przy czym długo zastanawiał się czy to będzie głowa, czy tez ogon. Ostatecznie zdecydował sie przykleić oczy do części tekturowej i gąbka stała sie ogonem.

ZWIERZĄTKA Z GĄBKI

Gąbkowy zwierzyniec powstał zupełnie przypadkowo, kiedy w zgiętym na pół pasku starej gąbki Wiktoria dopatrzyła się ptaszka. Po doklejeniu oczek gąbka stała się przeuroczym małym pisklaczkiem. A po jakimś czasie dołączyła cała reszta: jeleń, sowa, gąsienica i nietoperz. Tytuł: GĄBKOWY ZWIERZYNIEC Wykonanie: Wiktoria 5 lat 2 miesiące Materiały: gąbka grubości 3cm (kiedyś nakładka na taboret) Marker do rysowania (rysowała Wiktoria) i solidne nożyce do wycinania.

sobota, 30 stycznia 2010

SIKORKA DLA DZIADKA

Masa solna to coś wspaniałego. Zainspirowani wazonikiem wykonanym przez Benia na zajęciach plastycznych w Kampanilli zrobiliśmy również swoja masę solną. Ponieważ wazonik był robiony z myślą o babci Benio postanowił zrobić coś dla dziadka. I w ten sposób powstała sikorka. Wiktoria oczywiście w tym czasie też nie próżnowała. Zrobiła króliczka z wielkimi wąsami ze sznurka z torebki od prezentów. Tytuł: SIKORKA i KRÓLIK Wykonanie: Wiktoria 5 lat 4 miesiące, Benio 4 lata 2 miesiące Materiały: masa solna, szyszka jako konstrukcja brzuszka, spinacz na dzióbek (drewniany można wypiekac w piekarniku), sznurek na wąsy, koraliki na oczy, sztuczne liście na ogon i skrzydełka. Wypiekanie przestrzennych prac jest wyzwaniem, bo nawet jeśli mają wewnętrzną konstrukcję łatwo się defermują pod własnym ciężarem. Przed włożeniem do piekarnika wyjmuję koraliki i inne dodane elementy, a dziurki na nie trochę powiększam, bo w trakcie wypiekania zwiększa się objętość masy - w przypadku ptaszków daje to fajny efekt bo się "napuszają". Po ostudzeniu oczka, skrzydełka, ogonek montujemy spowrotem dodając odrobinę masy. No i oczywiscie powstały tez wazoniki. Środkowy to wazon-wulkan.

piątek, 29 stycznia 2010

PIES DLA BABCI

Wspolne zabawy plastyczne z dziecmi to powrot do swiata wyobrazni. Beda tutaj historie roznych prac,zabaw, projektow robionych z dziecmi, przez dzieci lub dla dzieci. Przez Wiktorie lat 5 i rok mlodszego Benia oraz przeze mnie, bo ja tez uwielbiam farby, kredki, i wszelkie prace reczne. I na pewno znajda tutaj swoje miejsce rowniez fotografie mojego meza Tomka.
To jest piesek dla babci. Babcia posiada dwa pieski, obydwa płci męskiej. Wiktoria w ramach prezentu na Dzień Babci zapragnęła kupic jednemu z nich "zone". Byla bardzo zawiedziona kiedy odmowilismy wspolpracy ale zgodzila sie zrobic portret pieska. Portret okazal sie trojwymiarowy. tytul:PIES pomysl i wykonanie: Wiktoria, 5 lat i 5 miesiecy materialy: puste pudelka(po galaretkach, ozdobach choinkowych i lekarstwach), wloczka na siersc, gabka na ogon i uszy, masa plastyczna do wylepienia buzki, szklane koraliki na oczy i nos, ozdoby potrzebne narzedzia:nozyczki, samoprzylepna tasma dwustronna i zwykla przezroczysta (szeroka) pomoc: niezbedna przy solidnym sklejaniu elementow.