piątek, 9 grudnia 2011

NA PAPIERZE AKWARELOWYM

Na papierze akwarelowym farby układają się zupełnie inaczej niż na zwykłej karce. Myślę, że przyjemność zabawy kolorami, ich duża płynność i ciekawe przenikanie się barw daje też dziecku większą przyjemność z malowania.

Stefan - patron szkoły. Ozdobiony złotą farbką.

I kucyk. Malowała Wiki lat 7.

piątek, 18 listopada 2011

SMOK ELWIS

Nigdy nie wiem jaki stwór powstanie z kawałka gliny, nawet jesli mam jakiś plan, czasami wyłania sie coś zupełnie innego. Tak powstał kolejny ceramiczny pojemnik na ołówki, który ze względu na szaloną"grzywę" nazwałam Elwisem.



A kolorki dostał od Joasi, dla której został zrobiony :)

czwartek, 17 listopada 2011

O SKRZATACH

"Jesienne duszki i leśne skrzaty" to tytuł konkursu organizowanego przez Młodzieżowy Dom Kultury "Dom Harcerza" w Krakowie.

Ale zanim znaleźliśmy konkurs powstały 2 jaszczurki, sowa i skunks (lub wiewiórka). Mamy w domu mnóstwo kasztanów, żołędzi, muszelek, ciekawych patyczków, kamyczków i wszelkiego podobnego "śmiecia". Z sobotniego spaceru do lasu z babcią przywędrowała wielka reklamówka mchu, liści, szyszek i tym podobnych skarbów. A do tego wszystkiego jest wspaniały prezent od cioci z Czech - niewielki pistolet z klejem na gorąco - rozmiar idealny dla małej rączki.

Powstała z tego jesienna kompozycja Wiktorii:








Benio namalował swoją wersję skrzata. Oba mają taką samą zieloną czapeczkę i wspaniale się nawzajem uzupełniają.

A tak wogóle to świetne historie o skrzatach można znależć w książce Wila Huygen pt "Skrzaty", którą dzieciaki dosŧały na urodziny od sąsiadów. Serdecznie polecamy!

P.S. Dla porządku należy dodać, że w skrzacie sprawy zamieszana jest również Ewa, która dała dla Wiki m.in. starą firankę, która stała się skrzacią szatką :)

ZŁOTA POLSKA JESIEŃ

Nie w przenośni, dosłownie: ze sreberek od cukierków i opakowania od łososia :)


Wiktoria, lat 7

wtorek, 13 września 2011

środa, 13 lipca 2011

ODDZIAAAŁ MAAARSZ!

Tak mi się przypomniało jak z Beniem odbieralismy kiedyś Wiki z jej przedszkola i Benio miał fazę na wydawanie komend. Więc maszerowaliśmy sobie jak prawdziwe wojsko w rytm jego "oddziaaał maaarsz!" i "oddziaaał stóóój!" ale w pewnym momencie padło:
- ODDZIAŁ PODSKAKUJ!

sobota, 2 lipca 2011

SMOK NIELOT i OWIECZKA

Są to pojemniki na przybory plastyczne (lub cokolwiek innego) zrobione przeze mnie na co poniedziałkowych zajęciach "Lepienie z gliny dla rodziny" w naszym domu kultury. Zajęcia były genialne, bo dla dorosłych i dla dzieci naraz. Temu co lepiły dzieci poświęcę oddzielne wpisy, bo to też fajne rzeczy...

To miał być smok podobny do tego prezentowanego tutaj kiedyś SMOKA BIUROWEGO, tyle, że ten nijak nie chciał być skrzydlaty. I wyszedł taki oto smok - nielot - wyglądający jak Bazyliszek.




A na innych zajęciach powstał pojemniczek w kształcie owieczki:


piątek, 1 lipca 2011

KRĘGLE - wersja domowa

Graliśmy dzisiaj w kręgle. Wersja domowa nie była tak spektakularna jak wizyta w prawdziwej kręgielni, ale dała równie wiele radości. Kręgle - to były puste buteleczki po Actimelu, kule - zwykłe dziecięce piłki. Nakleiłam czerwone znaczki na podłodze, żeby każdy ustawiał "kręgle" po swoich rzutach w ten sam sposób i graliśmy!





Plus odrobina matematyki i kaligrafii - tak zupełnie przy okazji i bezbolśnie.

KOSZULKI

Dziewczyny wczoraj przyszły do Wiki na malowanie koszulek. Tak naprawdę to Wiki miała nadzieję, że to będzie farbowanie koszulek - takie jak oglądała na MiniMini u Globtrotera Groovera z ulicy Sezamkowej. No cóż, z wielką kadzią do farbowania zawieszoną nad ogniskiem byłby mały problem w budynu wielorodzinnym, tak więc mimo, że barwniki były kupione skończyło się jednak na malowaniu farbkami akrylowymi do tkanin. A oto efekty:



TOALETKA - O PINDRZENIU I PACYKOWANIU... :)

To jest w genach: zamiłowanie chłopców do samochodów, robotów, gier czy piłki nożnej oraz zamiłowanie dziewczynek do luster, toaletek, strojów i przebieranek. Nijak tej specyfiki natury męskiej i damskiej przeskoczyć nie da.


Toaletka i "zestaw kosmetyków" to był prezent od Mikołaja, zamówiony specjalnym listem i trafiony w 10-tkę bo mimo, że od świąt minęło już pół roku, to ciągle bywa w użyciu. Toaletka była używana na miejscu i jeździła z Wiki w gości, malowała się sama i malowany był brat i koledzy brata gdy przyszli w odwiedziny. Z wyposażenia toaletki największą furorę zrobiły kredki do malowania twarzy. Kiedy malowani byli chłopcy zazwyczaj powstawała któraś z odmian nietoperzowatych lub pająkowatych herosów z kreskówek lub barwy wojenne.

Dzisiaj dwie koleżanki Wiktorii używały jej toaletki. Najpierw jedna zrobiła sobie makijaż, a potem usadziła drugą - z ślicznymi długimi rozpuszczonymi włosami i też ją pomalowała. Patrząc z boku wyglądało to absolutnie profesjonalnie i po dorosłemu. W tym samym czasie gdy trzy dziewczynki świata za poza toaletką nie widziały, Benio szalał się na zawieszonych pod sufitem uchwytach, wołając co chwila, żeby ktoś popatrzył jak się buja.


A na rysunku Wiki - nasza sąsiadka - pomalowana "na motylka"...

wtorek, 28 czerwca 2011

A JAK DOROSNĘ ZOSTANĘ PIRATEM...


Piracki okręt powstał na wakacjach rok temu, po przeróbkach wraku statku zrobionego przez kogoś innego i pozostawionego na brzegu morza. Ponieważ konstrukcja została zrobiona z drewna leżącego na plaży i kiepsko pływała, przydały się dodatkowe pływaki z butelek po mineralce. Na specjalne zamówienie kuzyna Maćka został wyposażony w piracka flagę i bocianie gniazdo. No i można wyruszać po skarby....


Chociaż... skarby można też znaleźć nie ruszając się nigdzie....

poniedziałek, 30 maja 2011

KRABIK

Po nocnych, nieciekawych historiach, budzę rano synka i usiłuję wybadać czy nadaje się do przedszkola, czy też nie.
- Boli Cię główka?
- Już nie.
- A jak się czujesz?
- Jak krabik z przebitą skorupką.

wtorek, 10 maja 2011

KWADRATOWE GĄBKI

Kwadratowe gąbki to naprawdę wielofunkcyjny wynalazek...




Na co dzień są miękka podłogą platformy i ocieplaczem ścian z łóżkami.

poniedziałek, 9 maja 2011

KOT

Kota narysowała Wiktoria pastelami na kartonie 42x60:


Kot w otoczeniu baloników, kokard i serpentyn wyglądał bardzo zabawowo więc zrobiliśmy jeszcze konfetti.
Benio pomagał dziurkować.


Cały rysunek (oprócz kota) został pomalowany bezbarwnym klejem i obsypany konfetti...


trochę przyklepany i trochę strząśnięty


I wyszedł taki oto KOT KARNAWAŁOWY


PS. Kto wypatrzy mysz?

piątek, 6 maja 2011

KRĘGLE - magia emocji

3 maja poszliśmy do ARCO. Dzieciaki pierwszy raz zagrały w kręgle.



Oprócz kręgli są tutaj dwa olbrzymie akwaria i terrarium z ptakami i pytonem. Atrakcja równie wielka co gra w kręgle.





Wiktoria była bardzo zafascynowana zwierzętami i dałam jej mój szkicownik do rysowania.



Następnego dnia przyniosła z przedszkola kolorowy rysunek terrarium, który wieczorem skończyła malować akwarelowymi kredkami. Benio zainspirowany pracą siostry narysował swoją wersję. On z kolei swój rysunek następnego dnia zaniósł do przedszkola jako prezent dla Pani:



Benio narysował również grę w kręgle.


Wiktoria poprosiła mnie o zapisanie historii o wężu pt "Przyjacielska pomoc":
"Żył sobie wąż. Miał papużki w klatce. Bardzo je lubił. Pewnego razu wąż wyszedł z klatki, a z nim papużki, które siedziały na nim. I wyszli na dwór. Wąż zobaczył dziwne płatki w kolorze mleka. To był padający śnieg. Wąż poszedł do ogrodu i tam się ukrył. Bawił się z papużkami w chowanego. Spotkał żabę ze złamaną nóżką i jej pomógł. Wszyscy bardzo ją polubili. Aż pewnego razu ktoś porwał jedną papużkę i przyjaciele pomogli jej wrócić. Koniec"

Kiedy wracaliśmy z kręgli termometr pokazywał 1 stopień i padały ogromne mokre płatki śniegu....