środa, 12 stycznia 2011

CHOINKA

Dekorując choinkę znalazłam bombki zrobione 2 lata temu, kiedy dzieciaki miały 3 i 4 lata i też były chore przed świętami. Mieliśmy w domu całkiem sporo okrągłych podkładek pod piwo (Alu przydały sie!), które zostały pracowicie pomalowane na dowolne kolory i jeszcze pracowiciej ozdobione brokatowym klejem, cekinami, stempelkami z ziemniaka i zakupami z pasmanterii (pani w pasmanterii miała nas zupełnie dość - tyle rzeczy ile musiała uciąc po 10 cm, a cały rachunek wyniosł niewiele ponad 10 zł :) I to te bombki teraz nadają chrakter choince, bo te szklane, a zwłaszcza te większe szklane, znacząco się przerzedziły, a nawet bardzo znacząco.







Łańcuchy choinkowe powstały zgodnie z karteczką-niespodzianka z kalendarza adwentowego, a na czubku wisial aniołek Wiktorii z białym welonem z firanki (Ewo, dzięki za ścinki!)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz