wtorek, 28 czerwca 2011

A JAK DOROSNĘ ZOSTANĘ PIRATEM...


Piracki okręt powstał na wakacjach rok temu, po przeróbkach wraku statku zrobionego przez kogoś innego i pozostawionego na brzegu morza. Ponieważ konstrukcja została zrobiona z drewna leżącego na plaży i kiepsko pływała, przydały się dodatkowe pływaki z butelek po mineralce. Na specjalne zamówienie kuzyna Maćka został wyposażony w piracka flagę i bocianie gniazdo. No i można wyruszać po skarby....


Chociaż... skarby można też znaleźć nie ruszając się nigdzie....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz