środa, 15 kwietnia 2015

JAK PIES CZY JAK KOT?

Psa wypatrzyłam z okna. Od czubka nosa, przez każdy mięsień, aż po kraniec ogona był oczekiwaniem na swojego pana robiącego zakupy. Był absolutnie nieruchomy, więc był cudownym modelem do szkicowania. Szkic przeniosłam na duży format, na pełen napięcia trójkątny rytm – miało to być czekanie całym sobą. Kota nie planowałam, kot wprosił się sam, wyluzowany - jak wróci mój człowiek, wtedy się nim, ewentualnie, może, zajmę....

I.Piszczelska "Oczekiwanie", 2014r, 70x100, akryle

Dotarło do mnie, ile razy w codziennym życiu jestem tak spięta na maksa, jak ten czekający pies, chociaż okoliczności tego nie wymagają. Martwię się na wyrost, zamiast cieszyć się tym co jest, a problemami zajmować się w miarę ich pojawiania. Teraz jeśli się na takiej spince przyłapię to mówię sobie: „Nie jak pies, jak kot, jak kot!”

sobota, 4 kwietnia 2015

PEŁNIA KSIĘŻYCA


Dzisiaj jest pełnia. Ale tak naprawdę to praca Wiktorii pt" Moja przygoda w kosmosie". Technika bardzo pomieszana.

Ta pełnia powstała miesiąc temu w trakcie moich studiów z arteterapii i była odpowiedzią na pytanie "A Tobie co do szczęścia potrzebne?" Niesamowite było to, że kiedy przyjechałam do domu, taką samą zobaczyłam za oknem :)

I.Piszczelska "Mandala III", 2015r, 70x100, akryle

A tutaj namalowałam pełnię życia w mandali.... Chociaż skojarzenia innych bywają zaskakujące: Tomek widzi witraż, Benio powiedział, że to 11 strazników jądra Ziemi, Wiktoria natomiast, że to Ziemia wywrócona na lewą stronę.... Na malarstwie Renata dostrzegła wnętrze kopuły, a sama patrząc na nią czuję się czasem jakbym była wewnątrz drzewa.

piątek, 3 kwietnia 2015

WIELKANOCNE PISANKI

Niedawno prowadziłam wielkanocne warsztaty plastyczne w klasie Wiktorii. Pomysł zakładał wykorzystanie kolorowych, wzorzystych papierów. Jeśli tylko wpadnie mi coś fajnego w ręce, zostawiam. Te „cosie” są bardzo różne, czasem zachwycają pięknym odcieniem koloru, a czasem ciekawym wzorem: wewnętrzna strona koperty, wzór na reklamówce, reklama w gazecie, stary plakat czy próbka tapety. Szczególnie próbki tapet są wdzięcznym materiałem do plastycznych zabaw. Pomysł był bardzo prosty: na jednej kartce formatu A4 dzieci przyklejały kolorowe paseczki o szerokości około centymetra, które komponowały dowolnie: czasem był to rytm, czasem tonacja, czasem szersze i mniej, a czasem ktoś wolał wielkanocny motyw stworzyć kredkami. Na tę kartkę naklejały potem drugą, identycznej wielkości, z dziurą w kształcie jaja i wychodziła piękna pisanka.


Urocze było obserwowanie jak przy tej plastycznej zabawie ujawniła się różnica płci: chłopcy zazwyczaj uznawali, że to już koniec, a dziewczynki, że to dopiero świetny początek. Upiększały dalej pisanki brokatami, napisami, kwiatami wyciętymi z tapet i cudownie było patrzeć jak jest to coraz bardziej swobodne i odległe od mojego pomysłu.