czwartek, 11 czerwca 2015

MANDALA JEZIORA

Na zdjęciach w poprzednim wpisie wystąpiło Jezioro Upinek w majowej szacie. To był ciekawy czas kiedy tam bylismy. Wiosenne punkciki pąków, małe i sztywne na początku kwietnia, wyrosły na tyle, że stały się liśćmi. Stały się delikatne, wiotkie, giętkie, poddające się wiatrowi.

SZELEST.

Czy zwróciliście kiedykolwiek uwagę, że zimowe drzewa są nieme, co najwyżej jakies trzaski, stęki, napięcia? Natomiast drzewa wiosenne rozmawiają, snują opowieści, cieszą się nowym życiem? A moment kiedy zaczynają szeleścić jest taki nie do uchwycenia?

A drzewa letnie szumią na potegę?

Wiosenne jezioro zainspirowało mnie do namalowania mandali - giętkiej, płynnej, organicznej:




I.Piszczelska "Mandala IV", 2015r, 70x100, akryle
Ma dwie nazwy: Mandala jeziora lub Mandala pragnień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz